Lepidozauromorfy to dziwne stworzenia. Doskonale wiemy, jak teraz wyglądają. Jaszczurki, węże, hatteria z Nowej Zelandii. Są wszędzie. Urozmaicony. Udany. Ale ich korzenie? Mętny. Głęboko pochmurno.
Poznaj Cargninia enigmatis. Malutki. Późny trias. Południowa Brazylia. Żyła około 225 milionów lat temu, dzieląc zakurzony świat z pierwszymi dinozaurami i wczesnymi krewnymi krokodyli. Nic wybitnego. Prawdopodobnie nie szybko. Po prostu istniejący.
W 2010 roku ktoś znalazł kawałek gruzu. Fragment dolnej szczęki. To wszystko. Tylko jeden kawałek kości. Paleontolodzy musieli odgadnąć, gdzie dokładnie to stworzenie znajdowało się na drzewie życia. Myśleli, że może to jaszczurka. A może kuzyn Ikarozaura, jakiegoś kuneozaura z USA. Ale zęby nie zawsze mówią całą historię. Czy to prawda?
Nowe znalezisko to także szczęka. Lewa strona. Długość mniejsza niż 9 milimetrów. Brzmi nieistotnie. W rzeczywistości nie jest to prawdą.
We fragmencie zachowało się dwanaście zębów. Istnieją dowody na to, że w samej dolnej szczęce zwierzę miało do osiemnastu zębów. Naukowcy nie tylko na to patrzyli. Zeskanowali to. Technologia Micro-CT usuwa warstwy, odsłaniając wewnętrzną strukturę bez niszczenia kości.
Podążali za nerwem trójdzielnym.
Oto haczyk. Wzór rozgałęzień w tej skamieniałości sprzed 225 milionów lat wygląda niemal identycznie jak nerwy współczesnych lepidozaurów. Oznacza to, że Cargninia wyczuwała otoczenie – smakowała powietrze, czuła ciśnienie – w sposób, który możemy dziś rozpoznać. Przewodnictwo sensoryczne było już na swoim miejscu. Zainstalowany. Starożytny.
„Cargninia enigmatis prawdopodobnie postrzegała swoje otoczenie… w taki sam sposób, jak jej współcześni krewni”.
Komputery przetwarzały liczby. Analiza filogenetyczna przeanalizowała dane. Wynik był jasny, choć być może nie taki, jakiego ludzie oczekiwali.
Cargninia nie jest lepidozaurem. To jest lepidozauromorf. Jest na gałęzi przed rozszczepieniem. Linia bazowa. Reprezentuje wczesną rozbieżność, krok na drodze do węży i legwanów, ale sama jeszcze na niej nie. Duch w maszynie.
To zmienia sposób, w jaki postrzegamy drzewo. Drzewo genealogiczne.
Po raz pierwszy opisano go w 2010 roku. Fragmentaryczna kość zębowa. Teraz, dzięki lepszej technologii i głębszemu myśleniu, stanowisko się zmienia. To oczywiście potwierdza stare założenia. Jednak widzieć to nie to samo, co wiedzieć. Potwierdza to wzór nerwów.
Artykuł opublikowany w The Anatomical Record. Pracę tę przeprowadziła dr Licia Vitoria Soares Damke i jej zespół. Znaleźli to coś na terenie Linha Sao Luiz, Facinal do Soturo. Rio Grande do Sul. Brazylia.
Więc w tym miejscu stoimy. Ze szczęką o średnicy 9 mm i lepszym zrozumieniem starożytnych nerwów. Chyba wiemy, gdzie ona pasuje. Nie jest lepidozaurem. Linia bazowa. Geneza końca permu prowadząca do zamieszania triasu.
Ale ewolucja rzadko tworzy wyraźne linie. Podaje fragmenty. Szczęki. Zęby. I wiele cichych spekulacji. Tworzymy mapę drzewa. Ale gałęzie się poruszają. Może następnym razem znajdą resztę zwierzęcia.
Prawdopodobnie nie.
Ale jeśli znajdą…





















