Miliard kilometrów. To był sposób.
2 lipca 2026 roku w końcu przybyła sonda Tianwen-2. Nie zatrzymało się całkowicie, ale zwolniło na tyle, że zrobiło różnicę. Obecnie znajduje się zaledwie 20 km od asteroidy 2016 HO3, obiektu bliskiego Ziemi, który działa jak quasi-satelita naszej planety.
Od tego momentu zaczyna się prawdziwa praca. Zanim próbki zostaną pobrane i sprowadzone na Ziemię, należy przeprowadzić badania naukowe.
HO3 2016 ma dziwną nazwę. W rzeczywistości ma dłuższe imię – Kamu’oaleva. W języku hawajskim oznacza to „chwiejący się fragment nieba”. Została odkryta 27 kwietnia 2016 roku na Hawajach za pomocą teleskopu Pan-STARRS. Jest bardzo mały: jego średnica wynosi około 30 metrów. Coś jak dwa tory olimpijskie umieszczone obok siebie.
„Wśród znanych obiektów bliskich Ziemi ten jest wyjątkowo rzadki”.
Doktor Rongqiao Zhang ujął to bez ogródek. Większość asteroid po prostu przelatuje obok. Ten „wisi” w pobliżu. Ma prawie dokładnie taki sam okres orbitalny jak Ziemia, pozostając między 0,1 a 0,3 jednostki astronomicznej. Wystarczająco blisko, aby śledzić. Wystarczająco blisko, aby móc się komunikować. Wystarczająco stabilny, aby mógł zostać przechwycony przez mały statek kosmiczny.
Jak długo wykonywał tę sztuczkę? Około 100 lat. Plus lub minus. To będzie trwało przez kolejne 300 lat. W skali kosmicznej nie jest to okres wieczny, ale nie jest to zły okres.
Skąd on się wziął? Nikt jeszcze nie wie.
Być może powstał w pobliżu Ziemi. Być może grawitacja porwała go z innego miejsca. A może uderzenie w Księżyc wyrzuciło ten kawałek z naszego naturalnego satelity. Pochodzenie pozostaje tajemnicą. Ładna, mała łamigłówka do rozwiązania.
Program Tianwen ma wielkie plany. W sumie są cztery misje flagowe. Pamiętacie Tianwen-1? Poleciał na Marsa. Ta misja jest skierowana do małych ciał. Następny jest zwrot próbek z Marsa. Na koniec lot do układu Jowisza. Ambitny.
Tianwen-2 służy dwóm celom. Po pracy z HO3 zajmiemy się badaniem głównego pasa komet, zwanego 311P. Dwa ptaki na jednym ogniu.
Start odbył się 29 maja 2025 roku z kosmodromu w Sichan. Została wyniesiona przez rakietę nośną Długi Marsz 3B/G2. Podróż trwała 400 dni. Po drodze mnóstwo poprawek kursu. Obliczenia nawigacji w głębokim kosmosie są trudne, gdy cel ma zaledwie 30 metrów szerokości i porusza się w ten sam sposób co Ty.
Podejście było stabilne. 6 czerwca: odkryto. 7 czerwca: przejęcie kontroli w odległości 30 000 km. Weszli na wspólną orbitę. Do 19 czerwca dzieliło ich zaledwie 2000 km.
Potem przyszła precyzja. Optyczne dane nawigacyjne zastąpiły niejasne domysły z ziemskich teleskopów. Dotychczasowe obserwacje naziemne umożliwiały określenie położenia asteroidy jedynie z dokładnością do kilkuset kilometrów. Teraz? Dokładność wynosi tylko kilka kilometrów.
To ogromna poprawa.
Kamery już działają. Forma, kompozycja, struktura wewnętrzna. Należy je zmapować przed dotknięciem. Nie możesz chwycić kamienia, jeśli nie wiesz, gdzie jest najtrudniejsza część.
Co kryje się pod pyłem Kamu’oalev? Dane zaczną napływać wkrótce.





















