Juliusz Verne nie wymyślił potwora z powietrza. On tylko przesadził z plotkami.
Przez ponad trzy stulecia żeglarze szeptali o potworze z mackami wyższymi niż ich maszty. Verne po mistrzowsku ucieleśnia ten strach w powieści Dwadzieścia tysięcy mil pod powierzchnią morza. Opisał gigantyczną kałamarnicę, która mogła zaplątać się w 500-tonowy statek i wciągnąć go w ciemną otchłań. Jedno ściśnięcie tych masywnych macek i statek zniknął.
Brzmi jak horror.
Ale legenda ma podłoże biologiczne. Gigantyczne kałamarnice naprawdę istnieją. Są prawdziwi. Po prostu nie są tak magiczne, jak wyobrażał sobie Verne.
Te nieuchwytne (nieuchwytne) stworzenia mogą osiągnąć długość 60 stóp. Same ich macki mogą rozciągać się do 30 stóp. To strasznie dużo. Jednak nawet te lewiatany nie są najbardziej niesamowitymi członkami rodziny kałamarnic.
Być może mniejsi krewni robią większe wrażenie. Są szybkie. Są zwinni. I są niesamowicie inteligentni. Ich mózgi są proporcjonalnie bliższe mózgom ssaków niż ryb czy gadów. Inaczej przetwarzają informacje.
Aby zrozumieć, dlaczego te zwierzęta są ważne, musimy wyjść poza mity. Musimy przyjrzeć się anatomii. Musimy zobaczyć, co się stanie, gdy nauka w końcu spotka potwora w głębinach.
Biologia głowonogów
Kalmary to mięczaki. Fakt ten często dezorientuje ludzi, którzy znają je tylko jako śliskie drapieżniki morskie.
Ich krewnymi są ślimaki i mięczaki (małże). Związek nie jest oczywisty. Ślimaki mają twardą skorupę zewnętrzną. Małże mają dwuczęściowy pancerz z zawiasem.
Kalmary są inne.
Nie mają twardej skorupy zewnętrznej. Zamiast tego mają miękkie ciało zewnętrzne. Wewnątrz noszą resztkową skorupę wewnętrzną. Ta struktura zapewnia wsparcie bez nadmiernej objętości.
Należą do klasy Cephalopoda (głowonogi). Nazwę można przetłumaczyć jako „głowa na głowę” (stopy na głowie). To jest dosłowny opis ich projektu.
Do tej grupy należą ośmiornice, mątwy i łodziki. W tym miejscu taksonomia staje się specyficzna. Głowonogi dzielą się na dwie główne gałęzie w zależności od liczby ramion.
- Ośmiornice : Stworzenia o ośmiu ramionach, np. ośmiornice.
- Dekapody : Zwierzęta z dziesięcioma ramionami, do których należą mątwy i kalmary.
Kałamarnice należą do tej kategorii z dziesięcioma ramionami. Różnią się od swoich ośmionożnych krewnych. Ale mają wspólną historię ewolucyjną ze wszystkimi.
Dlaczego panuje zamieszanie?
Ludzie mylą gatunki. Widzą kałamarnicę i myślą „olbrzym”. Widzą historię i myślą „fakt”.
Kałamarnica olbrzymia jest rzadka. Żyje w głębokim oceanie. Trudno to znaleźć. Jeszcze trudniej jest to sfilmować. Ta rzadkość pobudza wyobraźnię.
Kiedy coś nie jest widoczne, staje się wszystkim.
Ale małe kałamarnice są wszędzie. Są powszechne. Są częściej badane. Pokazują nam, jak inteligentne mogą być bezkręgowce.
Rozłam między mitem a rzeczywistością to miejsce, w którym żyje prawdziwa nauka.
„Niewiele zwierząt wzbudziło tyle zachwytu i podziwu, co kałamarnica olbrzymia”.
Ten strach jest naturalny. Ocean jest głęboki. Ciemność jest absolutna.
Ale kałamarnica olbrzymia nie jest potworem.
Drapieżniki i spodek
Kalmary zajmują wysokie miejsce w łańcuchu pokarmowym, co oznacza, że zajmują wysokie miejsce w menu innych zwierząt. Ocean jest pełen stworzeń, dla których kałamarnica nie jest skomplikowanym zwierzęciem, ale ruchomym pożywieniem. Kaszaloty nurkują głęboko za nimi. Albatrosy siwogłowe wyrywają je z powierzchni. Tuńczyk, marlin i okoń podążają za nimi na otwartych wodach. Nawet foki i pingwiny uważają je za łatwą zdobycz.
Ponieważ ryby mają obsesję na punkcie ścigania kałamarnic, ludzie znaleźli skrót. Nie musisz łapać tuńczyka. Potrzebujesz tylko przynęty. Kalmary to jedna z najlepszych przynęt wędkarskich. Działają, ponieważ drapieżniki są zaprogramowane tak, aby na nie polować.
Ludzie jedzą także kalmary. Mamy dwa główne sposoby ich przygotowania. Najbardziej znana to kałamarnica, czyli mięso kałamarnicy panierowane i smażone aż będzie chrupiące. Jest to standardowe pierwsze danie we włoskich restauracjach na całym świecie. Następnie jest metoda gotowania. Zmiękcza konsystencję i jest stosowany w gulaszach i zupach różnych kuchni.
Geografia spożycia kałamarnic opowiada historię handlu i tradycji. Kałamarnice znajdziesz w menu krajów graniczących z Morzem Śródziemnym. Hiszpania i Włochy mają długie tradycje w rybołówstwie. Japonia jest kolejnym głównym konsumentem. Preferencje nie są przypadkowe. Wynika to z bliskości terenów rybackich i lokalnych zwyczajów kulinarnych.
Starożytne pochodzenie kałamarnic
Kałamarnice nie są całkiem nowymi mieszkańcami planety. Pojawiły się podczas eksplozji kambryjskiej, ogromnego wzrostu różnorodności biologicznej około 500 milionów lat temu. W tamtym czasie w oceanach żyło tysiące gatunków głowonogów.
Dziś drzewo genealogiczne znacznie się skurczyło. Przetrwały tylko cztery grupy: kalmary, mątwy, ośmiornice i łodziki.
Pierwsze kałamarnice były prawdopodobnie stworzeniami wolno poruszającymi się. Przebywali na płytkich wodach, z dala od niebezpieczeństw otwartego oceanu. Współczesne kałamarnice pokonały to ograniczenie. Rosną praktycznie we wszystkich siedliskach morskich, od nasłonecznionych wód przybrzeżnych po mętną otchłań głębin morskich.
Jak duże mogą urosnąć kalmary?
Rozmiary różnią się znacznie w zależności od gatunku. Niektóre osiągają długość zaledwie cala, inne rozciągają się na ponad 65 stóp. To jest ogromne rozproszenie.
Większość z nich ma wspólną podstawową budowę: długi, cylindryczny korpus z małą głową. Ich najbardziej zauważalną cechą jest dziesięć macek. Dwa z nich są znacznie dłuższe od pozostałych i specjalizują się w chwytaniu zdobyczy.
Te macki są pokryte przyssawkami. Niektóre gatunki mają również haczykowate pazury dla dodatkowego chwytu.
Oczy kałamarnicy są duże i znajdują się po bokach głowy.
W centrum skupiska macek znajdują się usta. Ma dziób przypominający papugę i ostry, kościsty język zwany radulą. To konstrukcja stworzona z myślą o wydajności.
Dlaczego to ma teraz znaczenie
Często widzimy w menu smażone kalmary (kalamari), nie zastanawiając się nad biologią kryjącą się za daniem. Jednak zrozumienie anatomii kałamarnic pomaga wyjaśnić, dlaczego są one tak skutecznymi drapieżnikami. Ich zdolność do przystosowania się do różnych głębokości i rozmiarów pozwoliła im przetrwać pół miliarda lat.
Oczy, umieszczone po bokach głowy, zapewniają szeroki kąt widzenia. Dzięki temu mogą jednocześnie dostrzec ofiarę i drapieżnika. Na wolności taka wizja to nie tylko miły dodatek. To kwestia przetrwania.
Różnorodność kształtów, od drobnych po gigantyczne, pokazuje, jak elastyczna jest budowa ciała kałamarnicy. Nie są jedną rzeczą. Występują w wielu różnych formach, dostosowanych do różnych siedlisk. Robili to na długo przed pojawieniem się człowieka na Ziemi.
Kalmary zajmują szczególne miejsce w świecie zwierząt. Są najinteligentniejszymi bezkręgowcami. Czyli zwierzęta bez kręgosłupa. Ich mózgi są niezwykle złożone. Co więcej, w stosunku do wielkości ciała, mózg kałamarnicy jest większy niż u większości ryb i gadów. To nie tylko kwestia inteligencji. Wskazuje to na złożony układ nerwowy zaprojektowany do szybkiego przetwarzania informacji.
Oddychanie przez płaszcz
Korpus został zaprojektowany z myślą o wydajności. Wnęka mięśniowa zwana płaszczem otacza najważniejsze narządy kałamarnicy. Znajduje się bezpośrednio za głową. Woda wpływa do tej komory. Przechodząc przez skrzela, woda jest wzbogacana w tlen. Proces jest prosty, ale skuteczny.
„Kałamarnice są najinteligentniejszymi bezkręgowcami, mają dobrze rozwinięty mózg, który w stosunku do wielkości ciała jest większy niż u większości ryb i gadów”.
Lejek: narzędzie wielofunkcyjne
Poniżej głowicy znajduje się rurka zwana lejkiem. Pełni kilka krytycznych funkcji. To jest wylot odpadów. Usuwa również słynny ochronny płyn z atramentu kałamarnicy. Ale lejek nie tylko oczyszcza ciało i odwraca uwagę drapieżników. W następnej sekcji przyjrzymy się, jak kałamarnice wykorzystują go do poruszania się i codziennego przetrwania.
Życie kałamarnicy
Obraz gigantycznej kałamarnicy uciekającej przed nurkiem wygląda chaotycznie. Widoczne jest złe oko, chmura atramentu pęcznieje i ciemnieje, stworzenie wycofuje się. To nie jest tylko ucieczka. To jest ruch reaktywny.
Syfon kałamarnicy działa jak biologiczny silnik odrzutowy. Mięśnie rozszerzają jamę płaszcza, wciągając wodę do środka. Następnie mięśnie kurczą się. Płaszcz rozciąga się jak gumka, po czym łączy się z powrotem, wypychając wodę przez syfon. Kałamarnica strzela z powrotem. Najpierw ogon.
Gdy zbliża się drapieżnik, prędkość jest przerażająca. Mogą poruszać się z prędkością 25 długości ciała na sekundę. To jest szybkie. Ale miękkie ciało jest wrażliwe. Szybkość to tylko połowa obrony.
Druga połowa to chmura sepii. Uwolniona przed ucieczką, ta czarniawa substancja na chwilę dezorientuje atakującego. Zyskuje sekundy. Sekundy, które oznaczają przetrwanie.
Sztuka niewidzialnej skóry
Zanim atrament zostanie uwolniony, kałamarnica próbuje zniknąć. Tysiące komórek pigmentowych zwanych chromatoforami pokrywa ich macki. Są przyczepione do maleńkich mięśni. Mięśnie rozszerzają lub kurczą komórki. Kolor się zmienia. Wzór się zmienia. Wtapiają się w tło.
Nie chodzi tylko o kolor. Tekstura jest również ważna. Na skórze pojawiają się drobne fałdy i guzki. Powierzchnia imituje otaczające kamienie lub korale. Komórki te pomagają również przyciągać partnerów. Pomagają w komunikacji. Ale teraz? Pomagają ci się ukryć.
Silnik głodu
Kalmary są drapieżnikami. Ich dieta jest prosta. Mała ryba. Kraby. Krewetki. Inne kalmary.
Podkradają się. Chowają się poza zasięgiem wzroku. Oni czekają. Kiedy ofiara jest w zasięgu ręki, ramiona wystrzeliwują do przodu. Jedzenie zostaje uwięzione. Sięga do ust.
Dziób jest ostry. Podobny do papugi. Odgryza kawałki. Tęcza, język z ostrymi zębami, rozdrabnia jedzenie. Wpycha go do gardła. Skuteczny. Brutalny.
Pytanie klimatyczne: czy spodziewamy się obfitości kałamarnic?
Naukowcy niepokoją się globalnym ociepleniem. Często jest szkodliwy dla gatunków zwierząt. Na kalmary? To może okazać się błogosławieństwem.
Badania pokazują, że soki trawienne z kalmarów są bardziej produktywne w cieplejszej wodzie. Ciepło przyspiesza ich metabolizm. Są coraz większe. Jest ich coraz więcej wraz ze wzrostem temperatury.
Rybacy u wybrzeży Nowej Zelandii i Australii donoszą, że w ostatnich latach łowili więcej kałamarnic. To nie są tylko przypadkowe obserwacje. To jest trend.
Jednak nie wszystkie kalmary na tym korzystają. Te, które żyją w zimnych głębinach, mogą nie przetrwać w cieplejszych wodach. Ekosystem się zmienia. Są zwycięzcy i przegrani.
Życie, śmierć i następne pokolenie
Rozmnażanie ma charakter seksualny. To skuteczne. Samica składa tysiące jaj. Przechowuje je w jajniku.
Samce wytwarzają plemniki w jądrach. Przechowywany jest w specjalnej torbie. Krycie odbywa się za pomocą specjalnego rękawa. Samiec przenosi porcje nasienia do jamy płaszcza samicy lub wokół jej ust. Tam czekają jajka.
Wyrzuca galaretowatą masę. Ona je ukrywa. Pod kamieniami. W norach.
Trwa od czterech do ośmiu tygodni. Wykluwają się małe kałamarnice. Wyglądają jak mali dorośli. Żywią się planktonem. Małe stworzenia. Dorastają do rozmiarów dorosłych.
Wiele kałamarnic żyje szybko. Umierają młodo. Cały ich cykl życia trwa jeden rok. Kojarzenie, śmierć. To wyścig z czasem.
Kałamarnice głębinowe są inne. Mniej wiadomo o ich cyklach. Mogą żyć znacznie dłużej. Głębiny oceanu skrywają tajemnice, których naukowcy jeszcze nie odkryli.
Klasyfikacja głowonogów
Istnieje około 300 różnych gatunków kałamarnic. Dzielą się na dwa główne podrzędy: Myopsida i Oegopsida.
Przedstawiciele Myopsida żyją w stosunkowo płytkich wodach. Ich oczy są pokryte przezroczystą błoną. Mają przyssawki na mackach zamiast haczyków.
Oto kilku typowych przedstawicieli tego podrzędu:
-
Kałamarnica kalifornijska ( Loligo opalescens ) – żyje w płytkich wodach wschodniego Pacyfiku. Od Meksyku na północ po Alaskę. Monterey Bay w Kalifornii to gorące miejsce. Rybacy łowią je od XIX wieku. Jest ich wielu.
-
Kałamarnica zwyczajna (Loligo vulgaris ) – Żyje w Morzu Śródziemnym i wschodniej części Oceanu Atlantyckiego. Głębokości wahają się od 20 do 260 metrów (65–850 stóp). Są mniejsze. Około 1,5 kg (3,3 funta). Długość 40 cm (16 cali).
-
Karaibska kałamarnica rafowa (Sepioteuthis sepioidea ) – Endemiczny gatunek występujący w Morzu Karaibskim i u wybrzeży Florydy. Kształt torpedy. Są bardziej podobne do mątwy niż inne kalmary. Szerszy. Duże płetwy.
Różnorodność jest oszałamiająca. Każdy gatunek przystosował się do swojej niszy. Niektóre rozwijają się w upale. Niektórzy wycofują się na zimno. Ocean się zmienia. Kałamarnice dostosowują się. Albo nie. Granica między obfitością a wyginięciem jest cienka.
Dlaczego wielkookie kałamarnice rządzą głębinami
Jeśli myślisz, że znasz kalmary, prawdopodobnie masz na myśli tylko takie, które masz na talerzu z sushi lub w akwarium. Prawdziwi ważni świata głowonogów czają się w ciemności. Mówimy o podrzędzie Oegopsida. To nie są płytkie stworzenia wodne, które bawią się na powierzchni. Żyją na otwartym oceanie i nurkują w najgłębszych okopach, gdzie światło słoneczne nie może już przeniknąć. 🌊
Najbardziej zauważalna różnica? Ich oczy.
W przeciwieństwie do swoich krewnych żyjących w wodach słodkich lub płytkich wodach przybrzeżnych, kałamarnice Oegopsida nie mają rogówki. Brakuje tej przezroczystej warstwy ochronnej. Ich oczy są „nagie”. Wydaje się to ryzykowne, dopóki nie zdasz sobie sprawy, że chodzi o ewolucyjny zakład. Bez rogówki mogą skupiać się znacznie szybciej. W całkowitej ciemności głębin ofiara nie czeka. Zauważysz to, albo cię zje. Szybkość jest ważniejsza niż doskonała przejrzystość. To kompromis: surowy czas reakcji w zamian za ochronę strukturalną.
A teraz o ich arsenale. Spójrz na ich macki. To nie są tylko lepkie ręce zaprojektowane do chwytania przechodzącego kraba. Tak, są nabijane przyssawkami, ale są też wyposażone w haczyki. Ostre haczyki keratynowe, które penetrują i bezpiecznie trzymają ofiarę. To nie jest łowienie ryb. To jest walka. Kiedy kałamarnica Oegopsida chwyta swoją ofiarę, nie puszcza. Trzyma się pewnie.
Oto przegląd odmian tworzących ten głęboki gang:
Dno oceanu poniżej 500 metrów jest nie tylko ciemne. Jest to krajobraz zdefiniowany przez brak światła słonecznego. W tej potwornej presji i wiecznej nocy życie nie może po prostu przetrwać. Wymyśla własne oświetlenie.
Mówimy o trzech konkretnych gatunkach, które opanowały to środowisko. Dowodzą, że ewolucja jest bezwzględnym inżynierem. Wtapia światło w ciała zwierząt żyjących tam, gdzie ludzkie oko nie widzi.
Przełączniki długodystansowe
Kałamarnica krótkopłetwa (Illex illecebrosus ) nie tylko pływa. Migruje.
Te stworzenia żyją w Oceanie Atlantyckim. Ich zasięg rozciąga się od Florydy po Nową Fundlandię. Jednak to ich zachowanie odróżnia je od innych głowonogów. Mają dłuższy okres migracji w porównaniu do innych głowonogów.
Dlaczego pokonują tak duże odległości? Składanie jaj w cieplejszych wodach.
To jest strategia przetrwania. Wyższe temperatury zwiększają szanse na przeżycie następnego pokolenia. Ale sama historia tej podróży jest imponująca. Te kalmary są zbudowane z myślą o wytrzymałości. Pokonują rozległe połacie otwartego oceanu. Nie pozostają na miejscu. Są w ciągłym ruchu, napędzani potrzebą ciepła i bezpieczeństwa.
Samoświecący Łowca
Jeśli chcesz zrozumieć kałamarnicę bioluminescencyjną, musisz przyjrzeć się Taningia danae.
Ta głębinowa kałamarnica świecąca żyje na głębokościach dochodzących do 3000 stóp. Głównym obszarem polowań jest północny Atlantyk. Można je jednak spotkać także u wybrzeży Bermudów, Hawajów, Japonii, Australii i Nowej Zelandii.
Jak to działa w całkowitej ciemności? Tworzy własne światło.
„Nazwa Taningia danae pochodzi od duńskiego statku badawczego Dana, który w 1931 roku złowił jedną z tych kałamarnic u wybrzeży Zielonego Przylądka.”
Mechanizm jest prosty. Wyspecjalizowane narządy zwane fotoforami wytwarzają światło. To nie jest do dekoracji. To narzędzie przetrwania. W głębinach światło jest językiem. Potrafi przyciągnąć ofiarę. Może zmylić drapieżniki. Może służyć jako sygnał dla partnerów.
Historia tego odkrycia jest ściśle związana z ludzką ciekawością. Duński statek Dana wyprowadził jedno z tych stworzeń na powierzchnię w 1931 roku. To połów dał nam naszą nazwę. Dał nam wgląd w świat, którego nie możemy zobaczyć w sposób naturalny.
Czerwony Diabeł Pacyfiku
Kałamarnica Humboldta (Dosidicus gigas ) opowiada inną historię.
Żyją we wschodniej części Oceanu Spokojnego. Są ogromne. I są przerażające.
Zyskali przydomek „czerwony diabeł”. Nazwa pochodzi od ich czerwonej skóry. Ale także z zaciekłości ich ataków. Są bezlitośni wobec swojej ofiary.
„Są bezlitosne wobec swojej ofiary i znane są nawet z polowania na rekiny”.
To nie jest przesada. Humboldtowie są agresywni. Nie boją się większych drapieżników. Jeśli nadarzy się okazja, będą polować na rekiny.
Tempo ich wzrostu jest niesamowite. Dojrzałe osiągają długość od 7 do 15 stóp. Mogą ważyć do 100 funtów. To ogromna ilość mięśni i szybkości w jednym ciele.
Co to oznacza dla nas
Kałamarnica wampirzyca
W głębinach Atlantyku i Pacyfiku czerwone oczy świecą w ciemności. Należą do Vampyroteuthis infernalis. To jest kałamarnica wampirzyca. Ma swój własny skład: Vampyromorpha . Nazwa brzmi przerażająco. Przypomina hrabiego Draculę. Czarne ciało. Czerwone oczy. Macki błoniaste przypominające płaszcz.
Ale to nie jest potwór. Jest spokojny. Unosi się nieruchomo w słupie wody. Czeka na zdobycz. Następnie chwyta ofiarę swoimi błoniastymi mackami.
Następnie przechodzimy do prawdziwych gigantów.
Potwory z głębin: gigantyczna i kolczasta kałamarnica
Legendy o potworach morskich istnieją od tysięcy lat. Homer pisał o umiejętnościach w Odysei. Odyseusz musiał trzymać się z daleka od wielogłowego potwora. Jules Verne później przedstawił gigantyczną kałamarnicę atakującą Nautilusa w Dwadzieścia tysięcy lig podmorskich .
Historie te prawdopodobnie powstały na podstawie rzeczywistych obserwacji. Kałamarnica olbrzymia (Architeuthis ) to największy bezkręgowiec na Ziemi. Jest największym przedstawicielem swojego gatunku.
Żyją w głębinach Oceanu Atlantyckiego. Rosną do ogromnych rozmiarów. Długość sięga 18 metrów (60 stóp). Waga sięga prawie 450 kg (1000 funtów).
Kałamarnica olbrzymia jest największym bezkręgowcem na świecie.
Ich oczy są wielkości piłki nożnej. Ich macki rozciągają się do 10,5 metra (35 stóp). Przyssawki tych macek mają średnicę 5 centymetrów (2 cale).
Przez dziesięciolecia Architeuthis dux był bardziej morskim mitem niż słynnym zwierzęciem. Nie można było po prostu zanurkować pod wodę i natknąć się na niego. Żyją w całkowitych ciemnościach głębin oceanu, ukrywając się przed światłem słonecznym i światem powierzchniowym. Do 2005 roku jedyne dowody dla naukowców na istnienie tych stworzeń pochodziły z najbardziej brutalnych źródeł: żołądków kaszalotów.
Kaszaloty są jedynymi naturalnymi drapieżnikami kałamarnicy olbrzymiej. Kiedy naukowcy badali martwe wieloryby, nie znaleźli całych kałamarnic. Znaleźli dowody bitwy. Blizny w kształcie przyssawek, które wyściełały szczęki i wargi wielorybów, opowiadały historię brutalnych bitew toczonych na głębokim morzu. To był dowód pośredni. Prawdziwy dowód.
Zmieniło się to w 2005 roku.
Grupie japońskich biologów morskich udało się pokonać tę barierę. Zrobili pierwsze zdjęcia żywej kałamarnicy olbrzymiej pływającej w Oceanie Spokojnym. To nie był przypadek. Zajęło to trzy lata ciężkiej pracy. Strategia była prosta w teorii, ale skomplikowana w praktyce. Przestali szukać kałamarnic. Zaczęli monitorować kaszaloty.
Śledząc wzorce migracji wielorybów, biolodzy wiedzieli, gdzie szukać. Kaszaloty nurkowały w poszukiwaniu zdobyczy. Była też kałamarnica.
Moment kontaktu nastąpił w momencie, gdy kałamarnica zaatakowała przynętę na żyłce. Nie tylko dotknął przynęty. Złapał ją. Stworzenie zaplątało się w żyłkę. Rozpoczęła się czterogodzinna walka. Gigantyczna kałamarnica ciągnęła, wiła się i rzucała, próbując uwolnić się z pęt.
„Odnalezienie kałamarnicy zajęło naukowcom trzy lata, czego dokonali dzięki śledzeniu wzorców migracji kaszalotów”.
Walka miała swoją cenę. W chaosie prób ucieczki kałamarnica straciła jedną ze swoich macek. Naukowcy nie tylko robili zdjęcia. Przywrócili utraconą kończynę. Jego długość wynosiła 18 stóp. Wydobyty z głębin ogromny kawałek zwierzęcia potwierdził skalę tego potwora.
To był pierwszy raz, kiedy ktoś widział go na żywo. Nie rysunek. Nie fragment. Żywy, poruszający się olbrzym.
Fotografie potwierdziły istnienie zwierzęcia w jego naturalnym środowisku. Ale zdjęcia to był dopiero początek. Zespół nadal się utrzymywał. Trzymali liny w wodzie. Kontynuowali obserwację.
Rok po otrzymaniu zdjęć znów odnieśli sukces. Tym razem nie tylko zrobili mu zdjęcie. Rzeczywiście złowili gigantyczną kałamarnicę. To nieuchwytne stworzenie, znane wcześniej jedynie z blizn na wielorybach i plotek krążących w sieciach rybackich, w końcu wyszło na światło dzienne.
Zderzenie na Antarktydzie, które zadecydowało o losie gigantycznej kałamarnicy
Kałamarnica olbrzymia nie jest jedynym potworem czającym się w głębinach oceanu. Naukowcy dowiedzieli się także więcej o jej równie przerażającym krewnym, kolosalnej kałamarnicy (Mesonychoteuthis hamiltoni ).
W 2007 roku nowozelandzki statek odbywał wyprawę wędkarską na wody Antarktyki, kiedy jego sprzęt złowił coś znacznie większego od ryby. Zabranie na pokład kolosalnej kałamarnicy zajęło rybakowi prawie dwie godziny. Ważył 990 funtów i według doniesień prasowych z tego wydarzenia, gdyby kałamarnica została ugotowana, powstałoby mięso z kałamarnicy „wielkości opon traktora”. Kolosalną kałamarnicę zamrożono i zabrano do Muzeum Narodowego Nowej Zelandii w celu dalszych badań.





























