Złożone życie na Ziemi ma jeszcze dużo czasu przed sobą

7

Słońce się starzeje. Staje się gorętszy, większy i bardziej agresywny. W końcu zagotuje nasze oceany i pochłonie całą planetę. Według standardowych szacunków stanie się to za 5 miliardów lat. Brzmi jak wieczność, prawda? Wygląda na to, że zamiast tego jest mnóstwo czasu na martwienie się o to, co zrobić na obiad. Ale kiedy dokładnie Ziemia przestanie nadawać się do zamieszkania? Kiedy skomplikowane życie powie: „Dość”?

Wcześniej wierzyliśmy, że koniec nadejdzie szybciej, niż mogliśmy sobie wyobrazić. Oczekiwano, że po około 1,35 miliarda lat rośliny uduszą się i umrą. Dlaczego? Ze względu na spadek poziomu dwutlenku węgla poniżej progu wymaganego do fotosyntezy. Mianowicie poniżej 10 części na milion (ppm).

Jacob Haqq-Misra pracuje w Blue Marble Space w Waszyngtonie. Ma własną wizję termostatu planetarnego. To jest efekt cieplarniany. Kiedy robi się gorąco, skały absorbują CO2. Atmosfera jakby się ochładza. Ta równowaga zasadniczo utrzymuje nas w akceptowalnym zakresie.

Termostatem planety jest efekt cieplarniany

Teraz Słońce staje się coraz jaśniejsze. Kiedy tak się dzieje, CO2 szybciej wiąże się ze skorupą ziemską. Mniej CO2 w powietrzu oznacza mniej roślin. Żadnych roślin – żadnego złożonego łańcucha pokarmowego. W „bulionie” pozostaną tylko drobnoustroje. Wyobrażamy sobie, że te odporne małe stworzenia przetrwają znacznie dłużej. Ale nie jesteśmy pewni, jak długo.

Nowe symulacje sugerują, że nie doceniliśmy odporności roślin. Haqq-Misra wraz ze swoim kolegą Erikiem Wolfem opracował głębsze modele. Nie ograniczały się one do standardowej fotosyntezy C3. Włączyli metabolizm kwasu Crassulacean, czyli CAM. Używają go kaktusy. Podobnie jak ananasy.

Jest bardziej skuteczny w ekstrakcji dwutlenku węgla z rozrzedzonego powietrza. Mógłby obniżyć próg na czczo do zaledwie 1 ppm. Nie 10. Ale jeden.

To radykalnie zmienia ramy czasowe. Zamiast wymierać po 1,35 miliarda lat, roślinność może przetrwać do 1,8 miliarda lat. To pół miliarda dodatkowych lat. To 500 milionów dodatkowych lat liści, lasów, wodorostów i wszystkiego, co oddycha pod wrogim niebem.

„Życie na Ziemi potrafi więcej, niż nam się wydaje” – powiedział Haqq-Misra. Ewolucja też ma swój czas. Miliardy lat. Organizmy mogą przystosować się do powolnego ocieplenia lepiej, niż sugerują nasze obecne modele statyczne.

Edward Schwieterman z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Riverside uważa to za dziwnie uspokajające. Niektóre modele umieściły nas bliżej środka zegara mieszkalnego. Albo nawet pod koniec. Te nowe modele przybliżają nas do początku. Przed nami towarzystwo, dosłownie.

Dlaczego jest to dla nas teraz ważne?

Jeśli na Ziemi tak długo utrzymuje się złożone życie, wszechświat może być bardziej przyjazny dla biosfer, niż się obawialiśmy. Być może znajdziemy światy bardziej nadające się do zamieszkania. Znajdziemy nie tylko martwe kamienie. Możemy szukać planet takich jak Ziemia, które wciąż prosperują.

Mamy tutaj do czynienia z praktycznym skutkiem. W ciągu najbliższych dwudziestu lat będziemy mogli rzeczywiście zobaczyć te analogie. Teleskopy są coraz lepsze. Wyszukiwanie, Najwyraźniej, stało się łatwiejsze.

Koniec jeszcze nie nadszedł. Nie jest nawet blisko. Zegar tyka wolniej, niż myśleliśmy.

Więc oddychaj spokojnie. Trawa jest nie tylko zielona, ​​​​jest zrównoważona. I może, tylko może, patrzymy w przyszłość, w której drzewa przetrwają długo po tym, jak obrócimy się w pył.

Попередня статтяCzerwone, białe, błękitne niebo: prezent od Chandry na 4 lipca