Sekret długowieczności Rzymu: jak starożytni stoczniowcy rzucali wyzwanie morzu

18

Archeolodzy od dawna badają wspaniałe budowle Cesarstwa Rzymskiego, ale niedawne odkrycie u wybrzeży Chorwacji rzuca światło na to, jak Rzymianie poradzili sobie ze znacznie bardziej niestabilnym wyzwaniem: trwałością morza.

Analizując wrak liczący 2200 lat, znany jako Ilovik-Paržine 1, badacze odkryli wyrafinowane techniki konserwacji, które umożliwiły rzymskim statkom utrzymanie się na powierzchni na ogromnych dystansach i długą żywotność.

Ukryty skarb Adriatyku

Wrak Ilovik-Paržine 1, odkryty w 2016 roku na płytkiej głębokości zaledwie czterech metrów, był początkowo trudny do znalezienia. Na przestrzeni wieków statek się rozpadał i zasypywał skałami i osadami.

Chociaż takie rozdrobnienie może wydawać się stratą, ten pochówek był prawdziwym zamachem stanu dla nauki. Dzięki temu, że wrak był przykryty dnem morskim, drewno zabezpieczono przed dostępem tlenu. Zapobiegło to zniszczeniu szczątków przez drobnoustroje i „robaki okrętowe”, które zwykle zjadają materię organiczną. To beztlenowe środowisko chroniło nie tylko drewno, ale także ładunek statku – amfory (statki magazynowe).

Nauka o hydroizolacji

Prawdziwy przełom nastąpił nie po zbadaniu kształtu koperty, ale po mikroskopijnych śladach tego, czym była pokryta. Aby zapobiec gniciu i wyciekom drewnianych statków, starożytni stoczniowcy polegali na powłokach organicznych.

Armelle Charry-Duhaut, archeolog z Uniwersytetu w Strasburgu, zauważa, że ​​chociaż materiały te są często pomijane w archeologii, są one „autentycznymi świadkami technologii morskich z przeszłości”.

Po przeprowadzeniu serii testów molekularnych, strukturalnych i statystycznych na dziesięciu różnych próbkach zespół badawczy zidentyfikował dwie główne substancje:
* Żywica sosnowa (smoła): Lepka, wodoodporna żywica otrzymywana z podgrzewanej sosny.
* Specjalna mieszanka: Połączenie żywicy sosnowej i wosku pszczelego zaprojektowane tak, aby ułatwić nakładanie wykończenia.

Mieszanka ta niemal dokładnie odpowiada historycznym opisom rzymskiego przyrodnika Pliniusza Starszego, który opisał substancję zwaną zopissą – mieszaniną smoły, słonej wody i wosku zeskrobywanego z kadłubów statków.

Śledzenie szlaku morskiego za pomocą pyłku

Być może najbardziej pomysłowym aspektem tego badania było zastosowanie analizy pyłkowej. Ponieważ żywica ma niesamowitą przyczepność (lepkość), działa jak „kapsuła czasu”, wychwytując pyłki z miejsc, w których żywica została zebrana lub nałożona.

W próbkach naukowcy odkryli „mieszankę” różnych rodzajów flory, w tym:
Gatunki przybrzeżne i śródziemnomorskie: sosna, dąb, jałowiec i oliwka.
Krzewy i góry: czystka i rośliny z rodziny astrowatych.
Mokradła: olcha i jesion.

Ponieważ ta kolekcja pyłków reprezentuje różnorodne ekosystemy – od dolin przybrzeżnych po regiony górskie – sugeruje to, że statek nie został uszczelniony tylko raz. Natomiast analiza statystyczna ujawniła cztery lub pięć odrębnych warstw powłoki.

Życie w trybie ciągłej konserwacji

Uzyskane dane dają wyraźny obraz statku w ciągłym ruchu. Chociaż statek został prawdopodobnie zbudowany w Brundisii (dzisiejsze Brindisi we Włoszech), był poddawany wielokrotnym konserwacjom w różnych portach na swojej trasie.

To odkrycie zmienia nasze rozumienie rzymskiej logistyki morskiej. Dowodzi, że sukces rzymskiej marynarki wojennej polegał nie tylko na budowie mocnych statków, ale także na rozwiniętej kulturze ciągłej konserwacji. Zdolność do wynurzania i naprawy statków w różnych punktach Morza Śródziemnego pozwoliła Cesarstwu utrzymać niezawodne szlaki handlowe i obecność wojskową na morzu.

„To zintegrowane podejście pozwala nam spojrzeć na statek jako całość, zrozumieć stosowane techniki, etapy jego życia, ruchy i otoczenie”.

Wniosek
Badanie wraku Ilovik-Paržine 1 pokazuje, że dominacja Rzymu na morzu została utrzymana dzięki ścisłemu cyklowi napraw i specjalistycznej wiedzy chemicznej. Używając pyłku jako „biologicznego GPS”, archeolodzy mogą teraz śledzić historię ruchów i konserwacji starożytnych statków z niespotykaną dotąd precyzją.